Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/server015747/ftp/index.php:5) in /home/server015747/ftp/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Chlebodawcy https://chlebodawcy.pl Wnikliwie o pieczywie Tue, 19 Nov 2019 08:32:26 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.2.4 https://chlebodawcy.pl/wp-content/uploads/2019/08/cropped-Chlebodawcy_sigil-32x32.png Chlebodawcy https://chlebodawcy.pl 32 32 Czym smarować chleb? 5 śniadaniowych inspiracji https://chlebodawcy.pl/2019/11/19/czym-smarowac-chleb-5-sniadaniowych-inspiracji/ https://chlebodawcy.pl/2019/11/19/czym-smarowac-chleb-5-sniadaniowych-inspiracji/#respond Tue, 19 Nov 2019 08:32:25 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51254 Śniadanie powszechnie jest uważane za najważniejszy posiłek dnia. Dostarczając w jego trakcie odpowiednią ilość składników odżywczych, zapewniamy sobie zastrzyk energii pozwalający stawić czoło nadchodzącym w trakcie dnia wyzwaniom. Zastanówmy się zatem, co zrobić, by zacząć rozpieszczać nasze podniebienia każdego poranka. 

Polska kultura entuzjastycznie podchodzi do idei wczesnych posiłków – koniec końców, jednym z najważniejszych posiłków w roku jest śniadanie wielkanocne, mocno zakorzenione w tradycji chrześcijańskiej. Wątpliwość budzi jednak to, czy ów zwyczaj pozostaje trendem. 

Odpowiedzi na to pytanie podjęła się w 2018 roku firma Danae sp.z o. o. na zlecenie McDonalds. Według przeprowadzonego wówczas badania, 83% Polaków mimo porannej gonitwy sięga po coś na ząb. Pokazuje ono również, że do najczęstszych żywieniowych wyborów badanych należą:

  1. pieczywo,
  2. herbata,
  3. wędliny,
  4. sery.

Klasyka smakuje dobrze – jednak, dla zabicia rutyny, warto zastanowić się nad odmianą. Dlatego też poniżej prezentujemy przykłady smarowideł do pieczywa, które urozmaicą śniadaniowy rytuał – i, być może, zachęcą tych mniej przekonanych do porannego rozpieszczania podniebienia.

Pasta warzywna – do wyboru, do koloru!

Pasty warzywne to gratka dla tych, którzy nie lubią spędzać zbyt wiele czasu za kuchennym blatem. Do zrobienia pysznej, domowej mieszanki wystarczy dobry blender i kilka minut naszego czasu. To ostatnie jednak jest zasobem, w który często nie opływamy. Co wtedy?

Na szczęście, dzisiejszy rynek obfituje w gotowe do szybkiego spożycia pasty warzywne. Zależnie od tego, które warzywa pojawiają się w wybranym przez nas smarowidle, możemy liczyć na zróżnicowanie zarówno wachlarza smaków, jak i wartości odżywczych. Mimo to, uczulamy – podczas zakupów warto zwrócić uwagę na skład

Zasada jest prosta – im mniej skomplikowany skład, tym większa szansa, że trafiamy na pełnowartościowy produkt. Warto również zwrócić uwagę na pozycję cukru w opisie składu – jeżeli znajduje się on przed solą, lepiej rozejrzeć się za innym produktem. 

Pasty warzywne to idealny dodatek do wędlin, serów i jajek. Są sprzymierzeńcem każdego, kto ma problem z włączeniem świeżych warzyw do codziennej diety.

Smalec – nie taki straszny, jak go malują

Smalec w tym zestawieniu może zaskakiwać – jest on bowiem zwykle kojarzony jako bezpośrednia przyczyna chorób sercowo-naczyniowych. Kryje on w sobie jednak wiele zalet, których nie spodziewalibyśmy się w tym babcinym przysmaku.

  1. Zawartość kwasu stearynowego sprawia, że poziom cholesterolu w organizmie, wbrew popularnej opinii, obniża się. 
  2. W porównaniu do innych tłuszczów odzwierzęcych, zawiera on niewiele prozapalnych tłuszczy omega-6 (od 3 do 10%). To one w dużej mierze odpowiadają za wzrost poziomu cholesterolu w organizmie. Znajdziemy je np. w margarynach i innych rafinowanych tłuszczach roślinnych, produktach cukierniczych czy frytkach.
  3. Jest on jednym z najbogatszych źródeł witaminy D – odpowiadającej za stan kości, zębów, skóry; jej spożywanie zmniejsza również ryzyko wystąpienia nowotworów.

Idealnie komponuje się on zarówno ze świeżymi warzywami (rzodkiewka, papryka, pomidor), jak i kiszonkami (ogórki, kalafior, fasolka).

Pasta jajeczna – klasyk w nowej odsłonie

Gotowi na kulinarną podróż sentymentalną? Pasta jajeczna to jedna z najczęstszych pozycji menu naszego dzieciństwa. Jak się okazuje, nie bez kozery – jajka bowiem są pełne składników odżywczych:

  1. Białko jest skarbnicą witamin D, B i B12, selenu, a także innych minerałów: cynku, żelaza i miedzi 
  2. W porównaniu do jajecznego białka, żółtko kryje w sobie więcej tłuszczów, niezbędnych do prawidłowej syntezy witaminy D i lecytyny – związku poprawiającego pamięć, chroniącego wątrobę i obniżającego poziom cholesterolu w naszych organizmach.

Pastę jajeczną można spożywać w wielu wariantach – naszym kuchniom nieobce są odmiany z awokado, twarogiem, tuńczykiem, tofu czy pieczarkami. Idealnie komponuje się ze świeżo posiekanym szczypiorkiem. 

Hummus domowy – pysznie, zdrowo, kolorowo

Kto by pomyślał, że mariaż ciecierzycy, oliwy, czosnku i pasty sezamowej zyska tak wielką popularność? Hummus zagościł na stałe na naszych stołach – zarówno ze względu na ogromny wachlarz wariantów smakowych, jak i bogactwo wartości odżywczych.

  1. Ciecierzyca to sprzymierzeniec osób ograniczających spożycie mięsa. Cieszy się wysoką zawartością żelaza, co pozwala na zmniejszenie ryzyka zapadnięcia na anemię
  2. Witamina K zawarta w składzie hummusu ma wpływ na układ krwionośny. Osoba z jej niedoborem może cierpieć na bolesne miesiączki, mieć problemy z gojeniem się ran i ogólną krzepliwością. 
  3. Hummus to skarbnica błonnika – roślinnych włókien, które w dużej mierze wspomagają regulowanie metabolizmu i ułatwiają wypróżnianie. 
  4. Obfitość białka i węglowodanów złożonych sprawia, że hummus jest sprzymierzeńcem diabetyków i osób pragnących ograniczyć spożycie cukrów.  

Hummus jest idealnym zastępcą majonezu; pasuje do praktycznie każdego zestawienia, od mięs, po sery czy nabiał. 

Kanapkowa pasta rybna – Lewant w Twojej kuchni

To kolejna pozycja, która może wywołać u wielu poczucie sentymentu. Ta prosta potrawa tradycyjnie towarzyszy nam przy stołach – jednak nie tak często, jak być może powinna, głównie ze względu na bardzo korzystne efekty dla naszych organizmów.

  1. Najcenniejszym składnikiem pożądanym w rybach przez dietetyków są kwasy Omega-3. To bezcenny składnik, który pomaga w profilaktyce choroby Alzheimera i demencji. Ponadto, mają pozytywny wpływ na pracę serca. 
  2. Morskie ryby, dzięki większej zawartości zdrowych tłuszczów, ułatwiają przyswajanie witamin A, D i E.
  3. Ryby słodkowodne to skarbnica łatwo rozpuszczalnych w wodzie witamin z grupy B.
  4. Bardzo ważnym składnikiem ryb jest również jod, odpowiadający za prawidłową pracę tarczycy. 

Pasta rybna to klasyczna śniadaniowa potrawa jednak ze względu na jej prostotę łatwo ją urozmaicić, nadając jej bardziej wyrafinowanego sznytu. Smak ryby doskonale przełamują suszone pomidory; doskonale komponuje się z jajkami, warzywami konserwowymi, a nawet twarogiem.

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/11/19/czym-smarowac-chleb-5-sniadaniowych-inspiracji/feed/ 0
Chleb wiejski pszenno-żytni z czarnuszką i sezamem https://chlebodawcy.pl/2019/10/16/chleb-wiejski-pszenno-zytni-z-czarnuszka-i-sezamem/ https://chlebodawcy.pl/2019/10/16/chleb-wiejski-pszenno-zytni-z-czarnuszka-i-sezamem/#respond Wed, 16 Oct 2019 05:23:29 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51204 Składniki:
  • zakwas żytni,
  • 1 kg mąki (0,65 kg pszennej typ 650 i 0,35 kg żytniej typ 720),
  • szklanka ciepłej wody,
  • rozczyn (mąka żytnia, 0,1 l maślanki naturalnej, 0,1 kg drożdży),
  • łyżeczka cukru,
  • łyżeczka soli,
  • łyżeczka margaryny,
  • 0,1 kg mielonych gotowanych ziemniaków,
  • czarnuszka i biały sezam.
Odkręcony, leżący na boku przezroczysty słoik, z którego wysypują się nasiona czarnuszki; białe tło.
czarnuszka

Przygotowanie:

  1. Piec piekarski nagrzewamy do minimum 220 st. Celsjusza.
  2. Do wyrośniętego rozczynu dodajemy mąkę pszenną, sól i mielone gotowane ziemniaki.
  3. Wyrabiamy ciasto i dodajemy rozpuszczoną margarynę.
  4. Zostawiamy na ok. 15 minut, aż ciasto wyrośnie.
  5. Ciasto formujemy i przykrywamy ręcznikiem, aż zwiększy swoją objętość dwukrotnie; trzymamy w temperaturze pokojowej.
  6. Ciasto posypujemy czarnuszką i sezamem wedle uznania. Zraszamy wodą, po czym wkładamy do rozgrzanego pieca. Dla efektu chrupiącej skórki ciasto smarujemy dodatkowo cienką warstwą rozbitego żółtka. Najlepiej użyć w tym celu pędzelka cukierniczego.
  7. Pieczemy przez ok. 30 minut.

Smacznego!

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/10/16/chleb-wiejski-pszenno-zytni-z-czarnuszka-i-sezamem/feed/ 0
Indeks glikemiczny – wartości dla pieczywa https://chlebodawcy.pl/2019/10/15/indeks-glikemiczny-wartosci-dla-pieczywa/ https://chlebodawcy.pl/2019/10/15/indeks-glikemiczny-wartosci-dla-pieczywa/#comments Tue, 15 Oct 2019 16:05:50 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51198 Indeks glikemiczny to jedna z wartości liczbowych, którymi możemy opisać składniki naszej naszej diety. Na podstawie jego wysokości klasyfikujemy żywność pod kątem jej wpływu na stężenie glukozy we krwi. Im indeks glikemiczny jest wyższy tym… no właśnie co?. Zapraszamy do lektury!

Czym jest indeks glikemiczny i jak się go oblicza?

Warto przyjrzeć się indeksowi glikemicznemu bliżej i dogłębniej zbadać, jak sami możemy regulować pracę własnego organizmu. Z definicji Indeks glikemiczny (IG) dzieli produkty na trzy grupy ze względu na podatność na trawienie oraz czas absorpcji węglowodanów we krwi (przy założeniu, że spożywany produkt zawiera 50 g węglowodanów przyswajalnych). Te, które generują najniższy wzrost glikemii po jedzeniu (czyli stężenia glukozy we krwi, mierzonej zwykle w mmol/l lub mg/dl), mają w związku z tym niski IG.

Niski indeks glikemiczny – czyli jaki?

Za normę dla człowieka i większości naczelnych uważa się IG pomiędzy 45 a 55, oznaczający stężenie glukozy od 4,5 – 5,5 mmol/l krwi. Indeks nie przekraczający wartości 55 mają m.in. nasiona roślin strączkowych, warzywa, większość surowych owoców, chudy nabiał, orzechy, mięso, ryby i jaja. Z kolei do tych z najwyższym wzrostem glikemii, czyli powyżej 75, zaliczamy białe pieczywo i biały ryż, lody, słodycze, frytki, kolorowe napoje, kaszę manną, płatki kukurydziane, miód oraz tłuste mleko. Średni wzrost glikemii, mieszczący się w przedziale 51-75, powoduje natomiast spożycie takich produktów jak chleb razowy na zakwasie i razowy makaron, pełnoziarnisty ryż, płatki owsiane, grube kasze oraz gotowane warzywa: ziemniaki, bób, kukurydza i dynia. Poniżej oznaczenia wskaźników IG:

  • mały: < 50
  • średni: od 51 do 75
  • duży: < 75

Ładunek glikemiczny

Ponieważ indeks glikemiczny rejestruje jedynie czas absorpcji węglowodanów do krwi, za bardziej miarodajny uznaje się ładunek glikemiczny (ŁG). To stosunek indeksu glikemicznego do faktycznej zawartości węglowodanów w porcji spożywanego produktu, który oblicza się według wzoru: IG x węglowodany w porcji (g)/100 g. Dlatego dokonano podziału produktów także ze względu na ŁG:

  • mały: ≤10
  • średni: 11-19
  • duży: ≥20

Im większy wskaźnik ŁG, tym większe stężenie glukozy we krwi. Nie oznacza to jednak, że proporcjonalnie rośnie za każdym razem też IG. Arbuz ma wysoki indeks glikemiczny (72), ale niski ładunek glikemiczny (3,5), gdyż zawiera zaledwie 5 gram węglowodanów / 100 g. W tym przypadku wzrost glikemii po spożyciu będzie nieznaczny.

ProduktIndeks glikemiczny (IG)
bagietka95
biszkopt54
bułki i rogale maślane55-60
chleb pszenny70
chleb żytni pełnoziarnisty58
chleb żytni razowy50
kajzerka70
kasza gryczana40
kasza gryczana ugotowana54
kasza jaglana ugotowana71
kasza jęczmienna perłowa gotowana70
kasza jęczmienna pęczak25
kasza manna55
makaron dwujajeczny gotowany55
otręby pszenne45
pieczywo chrupkie35
płatki kukurydziane81
płatki owsiane40
pumpernikiel46
ryż biały70
ryż biały gotowane64
ryż brązowy55
ryż brązowy gotowany60
wafle ryżowe64

Dane z powyższej tabeli udostępnione ze strony PoradnikZdrowie

Co lepsze dla zdrowia? Niski czy wysoki indeks glikemiczny?

Za najkorzystniejszą dla nas powszechnie uważa się oczywiście dietę niskoglikemiczną, czyli o obniżonym poziomie prostych węglowodanów, za to bogatą w błonnik i kwasy tłuszczowe nienasycone. Badania opublikowane na łamach „New England Journal of Medicine” wykazują jej wpływ na zapobieganie rozwojowi chorób serca, cukrzycy typu 2 oraz niektórych nowotworów. Istotne, że dieta niskoglikemiczna nie pozbawia organizmu podstawowych składników pokarmowych, co mogłoby grozić niedoborem, lecz jedynie ogranicza spożycie produktów o niższej wartości. Stawia więc na jakość jedzenia i selekcjonuje zamiast eliminować. By się do niej stosować, wybierajmy zatem pieczywo i inne produkty pełnoziarniste, a unikajmy tych ze zbyt wysoką zawartością cukrów prostych. takich jak słodycze czy napoje gazowane. Warto także częściej gotować na parze niż smażyć czy gotować w wodzie. Im mniej rozgotowany produkt, tym mniejszy ma IG i dłużej, skuteczniej się wchłania.

Nie oznacza to jednak, by jak ognia unikać produktów o wysokim indeksie glikemicznym. W niektórych sytuacjach żywność z wysokim IG, np. jasne pieczywo, może być nawet lepszą, bardziej przemyślaną opcją dietetyczną. Przykład takiej sytuacji poda nasz ekspert Dariusz Rożnowski w pierwszym z filmów naszej kampanii informacyjnej… Zaglądajcie na nasze profile FB i YT!

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/10/15/indeks-glikemiczny-wartosci-dla-pieczywa/feed/ 1
Zboża bezglutenowe https://chlebodawcy.pl/2019/10/14/zboza-bezglutenowe/ https://chlebodawcy.pl/2019/10/14/zboza-bezglutenowe/#comments Mon, 14 Oct 2019 16:38:01 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51195 Wraz z postępującym rozwojem świadomości żywieniowej wiemy coraz więcej na temat schorzeń i dolegliwości wynikających wprost z niewłaściwej diety. Wśród nich duży rozgłos zdobyły na przestrzeni ostatnich lat te spowodowane spożyciem glutenu. Dla przypomnienia – gluten to zbiorcza nazwa białek (gliadyna i gluteina dla pszenicy, ich odpowiedniki strukturalne dla pozostałych wspomnianych zbóż) zawartych w ziarnach żyta i pszenicy, stanowiących podstawę tzw. mąk chlebowych. Gluten obecny jest także jęczmieniu i w odmianach pszenicy: płaskurce, pszenicy polskiej, etc. Czy w związku z tym osoby z nietolerancją glutenu, jak np. chorzy na celiakie, nie mogą w ogóle jeść chleba?

Popularne bezglutenowe alternatywy dla mąk chlebowych

W największym skrócie – nie. Wszystkim, których organizm nie toleruje glutenu (a więc głownie chorym na celiakię, chorobę Hashimoto, alergię na gluten oraz nieceliakalną nietolerancję glutenu) poleca się pieczywo z zawartością tzw. mąk niechlebowych. Zaliczmy do nich m.in. proso (kasza jaglana), kukurydzę, soję, grykę, ciecierzycę, amarantus, sorgo, teff (miłka abisyńska), tapiokę, komosę ryżową (quinoa), a także orzechy, kasztany, ryż i ziemniaki. Bogate w witaminy z grupy B, minerały, białka o dużej zawartości aminokwasów, kwas foliowy oraz błonnik, nie tylko urozmaicają naszą codzienną dietę, ale przede wszystkim dostarczają wartości odżywczych.

Cenne składniki odżywcze, takie jak kwasy tłuszczowe wielonienasycone, znajdują się też w ziarnach słonecznika i lnu oraz pestkach dyni oraz w otrębach, czyli pochodnych przemiału zboża. Oprócz dostarczania nam niezbędnych komponentów zbilansowanej diety zwyczajnie polepszają smak wypieków. Z ograniczeń narzuconych nietolerancją glutenu można więc wyprowadzić korzyść bez eliminacji z jadłospisu smacznego, chrupiącego pieczywa. Warto się nimi zainteresować nawet jeśli nie mamy powodów, by unikać glutenu – choćby ze względu na niecodzienny, ciekawy smak.

Dlaczego należy uważać na obecność glutenu w produktach

Badania Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej wykazały, że wiele produktów naturalnie bezglutenowych zostaje „wtórnie zanieczyszczonych” glutenem jeszcze podczas uprawy albo już w procesie produkcji. Zanieczyszczenia te, choć z pozoru nieznaczne, mogę mieć bardzo niekorzystny wpływ na organizm dotknięty nietolerancją glutenu. Jeśli istnieje podejrzenie zanieczyszczenia, producent powinien o tym poinformować. Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE Nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, na wszystkich opakowaniach z produktami, które w składzie mają składniki alergiczne, informacja o ich występowaniu musi być wyszczególniona, na przykład pogrubioną czcionką, by łatwiej rzucała się w oczy.

Chleb to od wieków jeden z podstawowych artykułów żywnościowych cywilizacji nowożytnego człowieka. Zarówno proces jego wypieku jak i przygotowania mąki przechodził wielokrotne doskonalenia. Dlatego mimo iż osób nietolerujących gluten jest w populacji zaledwie około 2%, nie muszą one dziś z pieczywa rezygnować. W dobie zaawansowanych badań laboratoryjnych oznaczenie produktów zawierających gluten oraz jego wysokojakościowych zamienników jest proste i coraz bardziej powszechne. Z drugiej strony zawartość składników odżywczych w bezglutenowych zbożach i kaszach jest coraz lepiej znana. Wczytywanie się w producenckie etykiety i wertowanie sklepowych półek w poszukiwaniu odpowiednich produktów może się z początku wydać stratą czasu, na którego brak wszyscy zgodnie cierpimy. Na zdrowiu nie powinniśmy jednak oszczędzać – w tym wypadku przede wszystkim czasem i zaangażowaniem.

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/10/14/zboza-bezglutenowe/feed/ 2
Z czym się je drożdże? https://chlebodawcy.pl/2019/10/01/z-czym-sie-je-drozdze/ https://chlebodawcy.pl/2019/10/01/z-czym-sie-je-drozdze/#respond Tue, 01 Oct 2019 15:35:21 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51161 Drożdże stanowią podstawę wielu artykułów przemysłu spożywczego. Ich stosowanie w farmaceutykach gwarantuje ogólny spokój ducha, a w kosmetykach – zdrowy wygląd ciała. Co tak naprawdę oferują osławione jednokomórkowe grzyby, bez których raczej nie uda się imieninowe ciasto?

Szczypta dziejów – skąd drożdże w piekarnictwie?

Badaczom mikrohistorii chyba nic nie nastręcza takich trudności, jak rekonstruowanie jadłospisów naszych przodków. Codzienne menu jest przecież zbyt podatne na zmieniające się warunki (np. dostępność określonych pokarmów i ekskluzywność innych), by kruche świadectwo o nim mogło przetrwać wieki. Brak źródeł trzeba nadrabiać zaawansowaną technologią, umożliwiającą zaglądanie w żołądki zmarłych i nieposkromioną wyobraźnią, by snuć opowieści o ich dietach na bazie pradawnego wyposażenia kuchni i muzealnych przyrządów łowieckich. Dzięki tym godnym podziwu wysiłkom naukowców wiemy, że drożdże – obok np. cebuli – na porządku dziennym jedzono już w epoce kamienia, czyli ponad pięć tysięcy lat temu. Daje to tym samym „kamieniarzom” blisko piętnaście wieków gastronomicznego przodownictwa w starciu z obywatelami cywilizowanego starożytnego Egiptu, skąd zgodnie z wcześniejszymi zapatrywaniami wzięło się spożywcze stosowanie drożdży. W przedwojennej Polsce z kolei drożdże były towarem na tyle pożądanym, że władze objęły je akcyzą razem z papierosami oraz benzyną. Ich wartość ceniona więc była od dawna i różnych epokach. Dlaczego?

Proszek do pieczenia i kieliszek czegoś mocniejszego

Bo nawet dziecko wie, że nie z każdej mąki będzie chleb, za to z każdych drożdży będzie ciasto. Choć nie wszystkie typy ciasta wymagają ich domieszki, drożdże powszechnie wykorzystuje się w piekarnictwie i cukiernictwie. To także dzięki nim jemy świeże pieczywo na śniadanie oraz pyszne okolicznościowe torty i desery. Podczas procesu fermentacji – przemiany związków organicznych – drożdże rozbijają znajdujące się w mące cukry własne. Dzięki sile pędnej powstaje dwutlenek węgla. Ten z kolei blokowany jest przez zawarty w cieście gluten, którego cząstki tworzą zwartą elastyczną sieć, w wyniku czego we wnętrzu i na powierzchni ciasta pojawiają się tysiące pęcherzyków. W ten sposób ciasto zwiększa swoją objętość, czyli popularnie mówiąc pulchnie.

Podobnego rezultatu możemy oczekiwać piekąc z wykorzystaniem zakwasu, czyli mieszanki mąki i wody będącej zamiennikiem drożdży (oraz ich poprzednikiem z wielowiekową tradycją). Ten jednak dochodzi dłużej, bo w ciągu kilku dni tzw. dokarmiania taką samą jak początkowa ilością mąki i wody (kolejno ok. 60 gram i 60 mililitrów). Różnica między jednym sposobem pieczenia a drugim tkwi w fermentacji. Drożdże przeprowadzają proces fermentacji alkoholowej, natomiast zakwas – mlekowej, dokonywanej przez te same bakterie, które są odpowiedzialne za kiszenie kapusty i ogórków czy dojrzewanie serów.

Ciasto chlebowe formowane z mąki, drożdży, wody i soli. www.chlebodawcy.pl
Ciasto chlebowe formowane z mąki, drożdży, wody i soli. www.chlebodawcy.pl

Fermentacja drożdży, tyle że prowadzona w nieco innych warunkach, procentuje również alkoholem, który rozluźnia i poprawia samopoczucie. Podobnego efektu należy się spodziewać dzięki obecności w drożdżach witamin z grupy B, regulujących pracę układu nerwowego poprzez pozytywną reakcję na napięcie i stres. Stąd drożdże stosowane są jako dodatek w lekach oraz suplementach diety.

Drożdże w salonie kosmetycznym

Pożytecznych jednokomórkowców nie brakuje także w kosmetykach. Bogate w biotynę, kwas foliowy i pantotenowy oraz pierwiastki – cynk, miedź, potas, siarkę, żelazo, magnez, chrom – wzmacniają włosy, zwiększają ich objętość i hamują ich wypadanie. Wpływają także korzystnie na cerę, którą oczyszczają z zaskórniaków i pozostawiają gładką. Ze względu na swoje wszechstronne działanie coraz więcej kobiet pielęgnację skóry zaczyna od maseczek drożdżowych regenerujących uszkodzone miejsca i opóźniających proces starzenia się tkanek. Postępujący zwrot ku naturalnym preparatom tylko podbija akcje drożdży na rynku kosmetologii. Zalety drożdży można mnożyć. Przez wzgląd na szerokie spektrum właściwości, warto pomyśleć o włączeniu ich do codziennych zabiegów. W przeciwieństwie do rosyjskiej ruletki bilans zysków i strat w stosowaniu osławionych jednokomórkowych grzybów zawsze będzie dla nas korzystny.

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/10/01/z-czym-sie-je-drozdze/feed/ 0
Skąd się bierze kolor mąki? https://chlebodawcy.pl/2019/10/01/skad-sie-bierze-kolor-maki/ https://chlebodawcy.pl/2019/10/01/skad-sie-bierze-kolor-maki/#respond Tue, 01 Oct 2019 11:02:22 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51155 Mąka jest podstawą wielu produktów spożywczych i przemysłowych. Bez niej nie moglibyśmy się delektować świeżym pieczywem na śniadanie ani pysznym ciastem na podwieczorek. Nie zjedlibyśmy również pizzy ani pasty czyli klasycznego włoskiego spaghetti, których bazą są wszakże wyroby mączne: placek i makaron. Czym dokładnie jest wszechobecny w gotowaniu i pieczeniu proszek, bez którego nie sposób wyobrazić sobie dobrze zaopatrzonej kuchni?

Czym jest mąka?

Mąką nazywamy zwyczajowo produkt o sypkiej konsystencji, uzyskany z drobno mielonych ziaren zbóż lub orzechów. Wiedzieliście, że mąkę można uzyskać także z przemiału nasion roślin strączkowych, bananów, ryżu, kukurydzy, amarantusa, manioku, odtłuszczonych nasion roślin oleistych, ziaren gryki lub suszonych ziemniaków? Warto zainteresować się powyższymi alternatywami do klasycznej mąki zbożowej – zwłaszcza jeśli z powodu ograniczeń dietetycznych nie można z niej korzystać. Osoby chore np. na celiakię, nietolerancję glutenu, alergię na pszenicę lub chorobę Hashimoto nie muszą rezygnować z wielu ulubionych posiłków i przysmaków. Wystarczy smakowicie dobrany zamiennik.  

Jak mąka powstaje?

Od tysiącleci mąka otrzymywana jest przy użyciu specjalistycznej aparatury. Najprawdopodobniej pierwsi neolityczni rolnicy używali do tego celu kamieni, jednak technologia szybko rozwijała się i przechodziła niezliczone udoskonalenia. Od kamiennych mis i cepów, przez moździerze i koła młyńskie po współczesne maszyny przemysłowe – idea pozostaje ta sama. Proces polega na oddzieleniu wewnętrznej warstwy oczyszczonego ziarna, czyli bielma, od jego warstwy zewnętrznej, zwanej okrywą owocowo-nasienną. Mąka powstaje bezpośrednio z bielma, z okrywy zaś wydzielają się otręby, które mogą stanowić dodatek do pieczywa.

Mąka jasna i ciemna – różnice

Typ mąki zależy od stopnia zmielenia ziaren. Jasna zmielona jest mocniej, wskutek czego jest prawie całkiem lub całkowicie pozbawiona otrębów. Po zmieleniu pozostaje niemal samo bielmo, stąd jasny kolor mąki i teoretycznie pieczywa. Ciemna mąka przeciwnie – przez dużą zawartość otrębów ma nie tylko bardziej grubą, granulowaną konsystencję, ale przede wszystkim więcej walorów zdrowotnych.

Chleby z mąki o różnej zawartości otrębów - Chlebodawcy.pl
Chleby z mąki o różnej zawartości otrębów

Otręby to źródło błonnika, który chroni serce i jelita oraz skutecznie przeciwdziała postępowaniu chorób cywilizacyjnych, takich jak miażdżyca czy cukrzyca. Dzienna zalecana dawka błonnika to według WHO 27-40 gram. Otręby zawierają także wiele istotnych dla funkcjonowania organizmu witamin z grupy B oraz mikro i makroelementów, takich jak magnez, cynk i żelazo. To główny powód, dla którego większość lekarzy i dietetyków poleca pieczywo oraz produkty z mąki ciemnej, czyli razowej i pełnoziarnistej.

Mąki chlebowe i niechlebowe

Mąkę możemy również podzielić ze względu na zastosowanie piekarskie. Do wypieku chleba i innych produktów piekarniczych oraz cukierniczych powszechnie używa się mąk pszennych i żytnich. Ponieważ mąka pszenna (jasna) jest bardziej oczyszczona z surowców mineralnych od żytniej i tym samym lżejsza, łatwiej się piecze, przez co częściej stanowi bazę pieczywa. Zawiera też najwięcej glutenu, który pomaga we wzroście ciasta. Mąka żytnia (ciemna), mniej z nich oczyszczona, procesowi pieczenia ulega trudniej, dlatego jest droższa od pszennej i jednocześnie bardziej ceniona. Do mąk, które są jedynie uzupełnieniem pieczywa, zalicza się te wytworzone z jęczmienia, prosa, owsa, kukurydzy, jagły, soi, grochu, ciecierzycy i gryki oraz orzechów, kasztanów, ryżu, a nawet ziemniaków.

Co oznaczają liczby w nazwie mąki?

Naukowo rzecz biorąc o podziale mąki na jasną lub ciemną decyduje nie jej barwa widziana gołym okiem, ale wynik spalania jej próbek w piecu o temperaturze bliskiej 950 stopni Celsjusza. Więcej popiołu zostanie po mące ciemnej, nieoczyszczonej. Relatywnie mało popiołu „odda” mąka jasna, wysokooczyszczona. Liczba w nazwie mąki oznacza właśnie ilość tego popiołu, czyli substancji mineralnych. Dla przykładu mąka pszenna „chlebowa” typu 750 zawiera w sobie od 0,70% do 0,78% nieorganicznej materii mineralnej (zgodnie z normami PN-A-74022:2003).

Wybierając mąkę w sklepie, zwracajmy zatem uwagę na podany na etykiecie udział procentowy popiołu względem spalonej mąki (jego ilość mnożymy przez 1000). Choć każda mąka ma swoje zastosowanie, warto zaopatrzyć kuchnię przede wszystkim w te o możliwie wysokiej zawartości błonnika i minerałów.

Ciemne nie znaczy pełnoziarniste!

Uważnie czytajcie składy pieczywa. Jeśli znajdziecie wśród składników karmel (E150a), to prawie na pewno został użyty do zabarwienia pieczywa na ciemniejszy kolor. Niektórzy producenci zabarwiają pszenne, wysokooczyszczone pieczywo karmelem, by sugerować nieuważnym konsumentom, że kupują produkt razowy lub pełnoziarnisty.

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/10/01/skad-sie-bierze-kolor-maki/feed/ 0
Dodatkowe składniki chleba https://chlebodawcy.pl/2019/09/30/dodatkowe-skladniki-chleba/ https://chlebodawcy.pl/2019/09/30/dodatkowe-skladniki-chleba/#respond Mon, 30 Sep 2019 11:48:28 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51148 Chleb to przede wszystkim mąka zbożowa, woda, sól kuchenna oraz drożdże lub zakwas. Może jednak zawierać dodatkowe składniki, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają zarówno na jego walory smakowe jak i zdrowotne. Jakie pieczywo wybierać, przeszukując sklepowe półki, a jakiego unikać?

Dobre dodatki

Dobre dla naszego organizmu dodatki chleba to te pochodzenia naturalnego, a nie powstałe w wyniku reakcji chemicznych. Najlepszymi, bo zwiększającymi jego wartości odżywcze, są ziarna słonecznika i dyni, siemię lniane, orzechy, czarnuszka, płatki owsiane, otręby oraz sezam. Jako źródła cennego błonnika, chronią nas przed chorobami serca i infekcjami oddechowymi, obniżają poziom złego cholesterolu we krwi oraz łagodzą stany zapalne. Dodatkowo wspierają układ pokarmowy, ułatwiając trawienie i walkę z nadwagą. Nie przeszkadzają, a pomagają. Warto jednak pamiętać, że im mniej pozycji w składzie chleba, tym zwykle ten jest lepszy.

Chleb razowy z ziarnami słonecznika

Szkodliwe dodatki

Pieczywo, które powinniśmy omijać szerokim łukiem, zawiera w sobie substancje konserwujące, takie jak spulchniacze, zagęszczacze, barwniki, przeciwutleniacze i wybielacze. Poprawiające smak chleba i przedłużające jego zdatność do spożycia, w nadmiernych ilościach szkodzą naszemu zdrowiu przez zaburzanie pracy jelit oraz powodowanie biegunki i wzdęć. Do tego odkładają się w organizmie na lata. Do najmniej pożądanych należą emulgatory E471 i E472e oraz guma guar E412 i celulozowa E468, zwiększające konsystencję ciasta, a także benzoesan sodu E211 i wapnia E213 oraz propionian wapnia E282, które nie tylko konserwują chleb nawet na dwa tygodnie, ale i uczulają. Unikajmy także chleba ze zbędnymi cukrem, glukozą i syropem glukozowo-fruktozowym oraz występującymi głównie w pieczywie białym i tostowym dwuwęglanem sodu i kwaśnym węglanem amonu. Warto także zwrócić uwagę na zawartość karmelu – dodawanie go do jasnego pszennego pieczywa zmienia jego barwę, tworząc złudne wrażenie, że kupujemy chleb z mąki ciemniejszej, z co za tym idzie bardziej wartościowej.

Szybciej nie znaczy lepiej

Na skład chleba, a tym samym jego jakość, mają wpływ tempo i koszt produkcji. Większość dostępnych na rynku bochnów jest wytwarzana niezgodnie ze sztuką piekarską, z gotowych komponentów i w zbyt niskiej temperaturze. Co więcej, do pieczywa dodawana jest często działająca zmiękczająco L-cysteina (E920). Ten pochodzący ze zbóż aminokwas endogenny można otrzymać szybciej i taniej z odpadów, takich jak zwierzęca sierść, ptasie pióra, a nawet ludzkie włosy. By uniknąć kontrowersyjnego składnika, czytajmy etykiety lub wybierajmy pieczywo z małych, rodzinnych piekarń, gdzie stawia się na sprawdzoną recepturę. Jeśli z kolei chleb nie posiada etykiety, pytajmy o skład sprzedających. Są zobowiązani dać go nam do wglądu, bo mamy prawo wiedzieć, co kupujemy.

Chleb chlebowi nierówny. Jego cena zależy od rzekomej zawartości, ale ona wcale nie musi stanowić o jego faktycznej wartości. Pamiętajmy, że w dobie niepowstrzymanej konsumpcji wiele artykułów żywnościowych traci swą jakość. Wybierajmy pieczywo rozsądnie, a zyskają na tym nasza codzienna zbilansowana dieta i dobre samopoczucie.

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/09/30/dodatkowe-skladniki-chleba/feed/ 0
Zakwas – jak się to robi? https://chlebodawcy.pl/2019/09/10/zakwas-jak-sie-to-robi/ Tue, 10 Sep 2019 12:14:44 +0000 https://chlebodawcy.pl/?p=51129 Sekret zakwasu

Zakwas jest jak wino – im starszy, tym lepszy. Chociaż długo dojrzewa, gwarantuje pyszny, domowy smak pieczywa oraz cenne wartości odżywcze prosto z natury, W czym tkwi sekret znanego już w starożytności zakwasu?

Czym jest zakwas piekarski?

Zakwas jest rodzajem ciasta chlebowego żytniego lub żytnio-pszennego, bogatego w kultury drożdżowe i bakteryjne. To mający więcej zwolenników niż przeciwników konkurent drożdży, będący katalizatorem w procesie wzrastania objętości ciasta. Charakteryzuje go cierpki, jabłkowy smak, a ponieważ zawiera kwasy mlekowy i octowy (stąd nazwa), nadtlenek wodoru oraz bakteriocyny, jest naturalnym konserwantem pieczywa, ułatwiającym trawienie glutenu. Zakwas rozkłada znajdujący się w zbożach kwas fitynowy, dzięki czemu nasz organizm przyswaja cenne minerały, takie jak żelazo, wapń, magnez fosfor i cynk. Pozwala również zachować właściwy poziom cukru we krwi ze względu na niski indeks glikemiczny, a także zwiększa ilość dobroczynnych witamin z grupy B (niacyna, ryboflawina) i niezbędnych aminokwasów egzogennych (lizyna, metionina, tryptofan). Samo zdrowie.

Zakwas – jak to się robi?

Proces przygotowania i fermentacji zakwasu jest długotrwały i niejednorazowy, dlatego wymaga cierpliwości. Najpierw łączymy z sobą mąkę i wodę, wrzucając je w odpowiednich proporcjach (około 60 gram i mililitrów jednego i drugiego) do pojemnego słoika z nakryciem, a potem dokładnie mieszamy całość drewnianą lub plastikową łyżką. Konsystencję nie gęstszą od budyniu pozostawiamy w takiej formie na dobę w pomieszczeniu o temperaturze dochodzącej nawet do 30 stopni Celsjusza, po czym regularnie, przez kilka kolejnych dni, dokarmiamy taką samą ilością mąki i wody jak początkowa, by w odpowiednich warunkach dojrzewała, aż na jej powierzchni wydzielą się pęcherzyki powietrza. Tym, którzy chcą piec chleb samodzielnie, lecz nie mają czasu go zakwaszać, poleca się osoby z najbliższego otoczenia, wytwarzające zakwas na co dzień.

Stan skupienia zakwasu

Do wytworzenia zakwasu można też wykorzystać zaczyn, czyli porcję surowego ciasta pochodzącego z poprzedniej produkcji, a gdy zostanie go zbyt dużo – ususzyć, pozostawiając na kilkanaście godzin rozsmarowanego na papierze do pieczenia. Wyschniętą już warstwę zakwasu należy wtedy skruszyć, wsypać do wyczyszczonego słoika i szczelnie zamknąć. Co ciekawe, ususzony zakwas da się reaktywować. Wystarczy tylko zalać go wodą, a potem – jak wcześniej – dokarmiać wodą i mąką, by użyć ponownie.

Zakwas, jako jeden z powracających trendów, bezpośrednio odnosi się do kulinarnej tradycji, zaprzeczając istocie szybkiego, niezdrowego jedzenia (fast food) i zarazem potwierdzając tezę, że temu, co dobre, trzeba poświęcić uwagę (slow life). Chleb od wieków jest podstawą codziennego odżywiania człowieka na każdym kontynencie, warto więc zainwestować czas i wybrać ten najlepszej jakości. Smak to kwestia gustu, jakość – już nie.

]]>
Czy gluten szkodzi zdrowym? https://chlebodawcy.pl/2019/07/23/czy-gluten-szkodzi-zdrowym/ https://chlebodawcy.pl/2019/07/23/czy-gluten-szkodzi-zdrowym/#respond Tue, 23 Jul 2019 11:28:39 +0000 http://server015747.nazwa.pl/?p=50926

Doniesienia o zgubnym wpływie glutenu na nasze zdrowie zdominowały w ostatnich latach popularne dyskusje o dietetyce. Czy z medycznego punktu widzenia gluten faktycznie szkodzi i czy należy go unikać w codziennej diecie?

Czym tak naprawdę jest gluten?

Gluten to popularna nazwa mieszaniny dwóch podobnych strukturalnie białek roślinnych – gluteniny i gliadyny – występujących m.in. w ziarnach żyta, pszenicy, pszenżyta i jęczmienia, a także ich rozmaitych odmianach (np. durum, orkisz, płaskurka, etc.). Dla białek tych charakterystyczne jest to, że w środowisku wodnym ich cząsteczki tworzą trójwymiarową strukturę, łącząc się ze sobą w lepką i elastyczną sieć. Od niej zresztą wzięły swoją nazwę – glue to po angielsku klej.

Kiedy w procesie fermentacji drożdże piekarskie uwalniają do ciasta dwutlenek węgla, ten zamiast ulecieć swobodnie więziony jest w glutenowej sieci, tworząc mniejsze i większe pęcherze. Gluten odpowiada więc w dużej mierze za pożądaną pulchność i elastyczność pieczywa, chroniąc je także przed wysychaniem. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że gluten jest takim kolagenem dla chleba. Jego obecność nadaje też pieczywu typowo żółtawy kolor oraz charakterystyczny, słodkawy aromat.

Skąd więc panika wokół glutenu?

Gluten spożywany był przez tysiące lat i dla większości populacji nie stanowi on żadnego zagrożenia. Wręcz przeciwnie – jest pożywnym białkiem roślinnym, wykorzystywanym w przemyśle spożywczym jako wegetariański zamiennik mięsa. Bodaj najbardziej znanym produktem wytwarzanym niemal w całości z czystego glutenu jest seitan, nazywany mięsem glutenowym albo mięsem Buddy.

Zawartość glutenu w pieczywie, makaronach i innych produktach nie tylko zbożowych (ich lista jest długa: od większości gatunków piwa, przez sos sojowy po chipsy) nie stanowi wyzwania dla organizmów osób zdrowych. Może jednak okazać się poważnym zagrożeniem dla osób chorych m.in. na:

  • celiakię – szacunkowo ok. 1% populacji;  
  • nieceliakalną nietolerancję glutenu – ok 6% populacji;
  • alergię na białka pszenicy (w tym gluten) – tu liczby chorych nie da się precyzyjnie oszacować, jako że pszenica należy do najpowszechniej uczulających alergenów, a odpowiedź immunologiczną może wywołać więcej niż jeden czynnik.

W zależności m.in. od stopnia rozwoju choroby spożywanie produktów zawierających gluten może u osób chorych prowadzić do trwałego niedożywienia i postępującej niewydolności wielonarządowej, mogącej prowadzić nawet do śmierci. Przed poznaniem natury choroby i wprowadzeniem terapii polegającej na ściśle bezglutenowej diecie wiele osób umierało powolną i bolesną śmiercią – nie mając pojęcia dlaczego.

Celiakia – na czym to polega?

Nie wdając się zbyt głęboko w medyczne detale, celiakia jest autoimmunologiczną chorobą trzewną. Jej podłoże jest wieloczynnikowe, w tym genetyczne, a sama choroba dwukrotnie częściej dotyka kobiety niż mężczyzn. W największym uproszczeniu z powodu rzadkiej mutacji genetycznej organizm chorych w styczności z zawartym w pszenicy glutenem i podobnymi do niego strukturalnie białkami innych zbóż (np. sekalina w życie i hordeina w jęczmieniu) reaguje nieprawidłowo. Wystosowuje ostrą odpowiedź układu odpornościowego, zachowując się jak w obliczu zagrażającej ustrojowi infekcji.

napis "CELIAC_DISEASE" trójwymiarwymi literami w dwóch rzędach. www.chlebodawcy.pl

W co uderza celiakia?

Efektem tego „fałszywego alarmu” jest postępujące uszkodzenie kosmków jelitowych, odpowiedzialnych za wchłanianie ze zjadanych pokarmów wody i substancji odżywczych. Podobnie jak w przypadku choroby Hashimoto organizm występuje przeciw własnym tkankom – w tym wypadku nie tarczycy, a jelitom. Nie bez przyczyny wspominamy tu chorobę Hashimoto. W jej przebiegu również najlepiej jest stosować dietę bezglutenową, aby nie eskalować reakcji układu immunologicznego.

Nie rozpoznana i nie leczona celiakia może prowadzić do trwałego inwalidztwa a nawet śmierci. Przy ciągłym spożywaniu glutenu, jeśli nie dojdzie do odpowiednio wczesnego rozpoznania choroby, może nawet dojść do całkowitego zaniku kosmków jelitowych, uniemożliwiając tym samym wchłanianie substancji odżywczych z przyjmowanych pokarmów. W takiej sytuacji bez względu na ilość jedzenia ktoś i tak się nie posili, mogąc dosłownie umrzeć z głodu z pełnym brzuchem.

W przypadku wystąpienia alergii na pszenicę lub nieceliakalnej nietolerancji glutenu objawy i przebieg choroby nie są tak poważne jak przy celiakii. W sprzyjających okolicznościach mogą nawet po pewnym czasie ustąpić. Podstawą terapii dla każdego z wymienionych schorzeń jest przestrzeganie ściśle bezglutenowej diety, opracowanej w porozumieniu z lekarzem i dietetykiem.

ziarna bezglutenowe w jutowych workach; www.chlebodawcy.pl

Gluten – upiec czy unikać?

Wspominane choroby mogą się ujawnić w różnym wieku i okolicznościach. Nie zawsze też prezentują spójny zestaw objawów, pozwalający na ich wczesne zdiagnozowanie. Czy zatem warto unikać produktów zawierających gluten profilaktycznie – jakby na wszelki wypadek?

Zdaniem naszych ekspertów* zdecydowanie NIE. Z jednej strony to bardzo dobrze, że dzięki szerszej świadomości społecznej częściej dochodzi do wczesnego wykrycia choroby, a do dotkniętych nią osób szybciej trafia skuteczna pomoc. Z drugiej strony wciąż mówimy o zdecydowanej mniejszości populacji, a moda na dietę i produkty bezglutenowe zdaje się zataczać duże szersze kręgi niż wspomniane kilka procent.

Skąd moda na gluten-free?

Produkty brandowane jako bezglutenowe są na rodzimym rynku względną nowością. Większość z nich istnieje w sprzedaży od bardzo dawna, ale dopiero na fali rosnącej świadomości konsumentów i medialnej „nagonki na gluten” kupowanie ich stało się modne. Nic dziwnego – są nowością i ciekawą alternatywą dla dobrze znanych pokarmów i smaków.

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że stosując na własną rękę diety eliminacyjne (czyli wykluczające pewną grupę substancji odżywczych z jadłospisu) narażamy się na groźne dla zdrowia niedobory. Usuwając z diety zawierające gluten pieczywo (jeśli nie mamy ku temu powodów natury medycznej) pozbawimy się tym samym źródła złożonych węglowodanów, tryptofanu, magnezu, cynku, selenu oraz błonnika.

Postępująca w krajach pierwszego świata epidemia otyłości wynika nie tylko ze spożywania nadmiernej ilości kalorii i niedostatku regularnego ruchu. W równej mierze odpowiedzialne za ten stan rzeczy jest spadające spożycie pieczywa i warzyw, zawierających kluczowy dla utrzymania prawidłowej masy ciała błonnik. Ale o tym już w innym artykule…

Gluten – tak, niewiedza – nie

W skrócie apelujemy o rozsądek i odpowiedzialne podejście do zdrowia. Gluten pycha. Gluten cacy. Z glutenem gadka się klei, a cały chleb nabiera treści. No chyba, że padło na Was i jesteście chorzy. Wtedy co prawda przyda się żelazna dyscyplina, ale w dzisiejszych czasach nie musi to oznaczać rezygnacji z ulubionych potraw i przysmaków.

Zaglądajcie regularnie w sekcję przepisy, gdzie będziemy dzielić się pomysłami m.in. na wypieki bezglutenowe.  


*Jako uzupełnienie aktualnych opracowań naukowych, z których czerpiemy pełnymi garściami, zasięgnęliśmy także rady specjalistów – praktyków. Nasi konsultanci to:

  • Dominika Szczerbińska-Waśko – specjalistka psychodietetyki, psycholog, doradca żywieniowy; właścicielka marki DSW Psychodietetyka.
  • Dariusz Rożnowski – trener personalny, dietetyk, wegetarianin, w 2012 Mistrz Polski w kulturystyce, właściciel marki VegeGym.
]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/07/23/czy-gluten-szkodzi-zdrowym/feed/ 0
Czy pieczywo tuczy? https://chlebodawcy.pl/2019/07/23/czy-pieczywo-tuczy/ https://chlebodawcy.pl/2019/07/23/czy-pieczywo-tuczy/#respond Tue, 23 Jul 2019 11:26:36 +0000 http://server015747.nazwa.pl/?p=50924

Czy chleb tuczy? Porozmawiajmy o kaloriach w pieczywie

W dzisiejszym artykule omówimy temat obecności chleba w diecie redukcyjnej. Obowiązujące trendy dyktują odrzucenie pieczywa z naszego codziennego menu. Czy stoi za tym wysoka kaloryczność przysmaków z piekarni? Obiegowa opinia o pieczywie krąży taka, że to pokarm wysokokaloryczny i tuczący. Osoby chcące zrzucić zbędne kilogramy namawiane są w prasie i internecie do całkowitego odstawienia lub drastycznego ograniczenia spożycia pieczywa. Jak to jest for real?

Od czego zależy liczba kalorii w chlebie?

Powszechnie, reputacja pieczywa jako wartościowego składnika naszej codziennej diety nie należy niestety do najlepszych. Należy ono do produktów, które najczęściej wyłącza się w celu utraty kilogramów. Niemniej, jego wpływ na organizm może nie tylko nie przeszkadzać nam w redukcji zbędnej wagi. Okazuje się bowiem, że pieczywo może śmiało towarzyszyć na naszych stołach – również jako sojusznik w walce o smukłą sylwetkę. 

Które zboża są najmniej tuczące?

Licząc kalorie zawarte w chlebie powinniśmy mieć świadomość, że na ich ilość ma wpływ szereg czynników. Do szczególnie istotnych należy rodzaj zbóż, z których wyrabiana jest mąka piekarska. Aby mieć pełen obraz, poznajmy bliżej te wartości:

  • Bułki kajzerki – 116 kcal/100g
  • Chleb baltonowski – 136 kcal/100g
  • Chleb żytni razowy – 229 kcal/100 g
  • Chleb graham – 233 kcal/100g
  • Chleb pszenno-żytni – 245 kcal/100 g
  • Pumpernikiel – 258 kcal/100g
  • Chleb pszenny – 263 kcal/100 g
  • Chleb żytni z ziarnami – 285 kcal/100 g
  • Chleb tostowy – 309 kcal/100 g
  • Bułki i rogale maślane – 331 kcal/100g

Zawartość kalorii w danym wypieku jest również silnie uzależniona od dodatków smakowych – od ziaren zbóż po owoce, miód, soję i inne składniki. Tak więc, dobierając pieczywo pod kątem substancji odżywczych należy spojrzeć zarówno na wartość energetyczną jak i obecność witamin i mikroelementów w wypieku.

fotografia burgera przewiązanego metrem krawieckim

Tuczący chleb – prawda czy mit?

Wzrosty wagi po spożyciu produktów mącznych są obserwowane przez wielu zainteresowanych smukłością swojej sylwetki. Nie można jednak zapominać o roli węglowodanów w przechowywaniu wody w organizmie.

Krótko mówiąc – na każde spożyte 100 g węglowodanów zawartych w pieczywie przypada 300 g wody przechowywanej w mięśniach. Sprawia to, że nasze ciało jest przygotowane na bardziej intensywny trening, w trakcie którego pozbędziemy się nadwyżki płynów, w zamian rozwijając masę mięśniową. Innymi słowy, równowaga węglowodanów z innymi składnikami diety to gwarancja większej wydolności naszych organizmów, a co za tym idzie – dłuższego, bardziej wydajnego treningu.

Planując dietę redukcyjną zwróć też uwagę na dodatki, jakie spożywamy wraz z pieczywem. Jeżeli poza wypiekamy na nasze stoły trafiają tłuste sery, pasty kanapkowe, sosy czy wędliny, warto wziąć pod uwagę ich wpływ na przyrost tkanki tłuszczowej.

Sięgnij po zdrowe, smaczne przepisy dostępne na naszym blogu!

Czy warto wyłączyć pieczywo z diety?

Tak naprawdę, nie tuczy nas chleb – nadwaga jest bowiem skutkiem spożywania nadmiaru kalorii w ciągu dnia. Aby osiągnąć pozytywne rezultaty w walce ze zbędnymi kilogramami, najważniejszym jest osiągnięcie zdrowego balansu między aktywnością fizyczną a budżetem kalorii. Upieczemy przy tym dwie pieczenie przy jednym ogniu – nie grozi nam bowiem zarówno osiągnięcie sylwetki skinny-fat, jak i pułapka słynnego efektu jojo.

]]>
https://chlebodawcy.pl/2019/07/23/czy-pieczywo-tuczy/feed/ 0